PoradnikPowrótRankingPatch 18.19 min

Powrót do TFT po roku przerwy: co się zmieniło i od czego zacząć

Zaktualizowano · Zespół OS FIGHT TACTICS

Jeden set, dwa sety, czasem trzy lata. Rzucasz TFT na gorący okres w pracy, inną grę albo telefon, który wyzionął ducha, a w dniu, w którym wraca ochota, ekran startowy nie przypomina niczego znajomego: jednostki, których nigdy nie widziałeś, nieczytelny panel cech, wybory, których wcześniej nikt ci nie proponował. Dobra wiadomość mieści się w jednym zdaniu: konto zachowało wszystko, podstawowe zasady się nie ruszyły, a to, co się zmieniło, nadrabia się w konkretnej kolejności, w kilku grach zamiast w kilku tygodniach.

Co konto zachowało podczas twojej nieobecności

Nieaktywność niczego nie kasuje. Postępy w TFT żyją na koncie Riot, nie w zainstalowanej aplikacji ani na komputerze, a roczna przerwa nie uruchamia żadnego osobnego resetu: reset rangi i tak przychodzi z każdym setem, dla wszystkich, o czym niżej.

  • Kolekcja. Małe Legendy, areny, boomy i emotki zdobyte z jajek, przepustki albo sklepu wciąż tam są, gotowe do wybrania przed pierwszą grą.
  • Nagrody za koniec setu. To, co dała osiągnięta ranga, zostaje zdobyte: to wyróżnienia przypisane do konta, a nie do setu, który je rozdał.
  • Zakupy. Wszystko, co kupione, zostaje na koncie i niczego nie kupuje się dwa razy.
  • Lista znajomych i historia gier. Należą do konta Riot i wracają dokładnie takie, jakie były.

Jedyny warunek to zalogować się na to samo konto Riot, a nie założyć po drodze drugie. Trzy sposoby logowania (Riot ID, Google, Apple) prowadzą do tego samego konta, jeśli zostały z nim powiązane, ale konto Google, którego nigdy nie połączono, tworzy nowe, puste, i to pierwsza przyczyna paniki „straciłem wszystko” po powrocie z przerwy. Szczegóły są w naszym artykule o koncie Riot i cross-progresji. Jeśli hasło gdzieś się po drodze zgubiło, odzyskanie idzie przez adres e-mail konta, i to dobry moment, żeby włączyć weryfikację dwuetapową, opisaną w naszym artykule o zabezpieczeniu konta Riot.

Jeden szczegół widać już przy pierwszym logowaniu: od końca 2023 roku twoja nazwa w grze to Riot ID, czyli nazwa, kratka i tag. To nie jest nowe konto, to to samo konto w formie, która pozwala dwóm graczom nosić tę samą nazwę.

Co się zmieniło: set, augmenty, tryby

Tu skupia się całe zagubienie, a mieści się ono w trzech warstwach o bardzo nierównej wadze.

  • Set. TFT zmienia set co kilka miesięcy: nowe jednostki, nowe cechy, mechanika właściwa dla sezonu i aktualizacja w połowie setu, która odświeża jego część. Gracz nieobecny rok przegapił kilka setów z rzędu i to właśnie dlatego ekran startowy jest nieczytelny. Niczego z tego nie trzeba wkuwać: to się czyta, a metoda jest niżej.
  • Augmenty. Pojawiły się w Secie 6 i są największą strukturalną nowością w grze: na trzech stałych etapach partii wybierasz jeden bonus z trzech, a ten wybór ustawia całą grę, a nie jedną rundę. Jeśli odszedłeś wcześniej, to jedyna naprawdę nowa mechanika do zrozumienia, a nasz artykuł o wyborze augmentów daje metodę na dziesięć sekund.
  • Tryby. Obok gry normalnej i rankingowej dwie kolejki mają własne miejsce: Hyper Roll, krótka gra ze stałym złotem i dwudziestoma punktami życia, oraz Double Up, grany w parach. Tryby rotacyjne dochodzą na czas jednego setu. Pełny przegląd jest w naszym artykule o trybach gry.

Do tego dochodzi głębsza zmiana, którą mógł przegapić nawet gracz nieobecny pół roku: patch 18.1, otwierający Set 18, przenosi grę z własnego silnika Riot na Unreal Engine. Gra ładuje się inaczej, efekty zmieniły wygląd, a razem z tym ruszyła się lista obsługiwanych platform, do czego wracamy w sekcji o Macu. Zawartość patcha jest opisana w naszym artykule o patchu 18.1 i Secie 18.

Co się nie ruszyło, i to jest najważniejsze

Pod nowymi nazwami gra toczy się dokładnie tak jak kiedyś i to właśnie odróżnia wracającego gracza od początkującego. Wszystko poniżej wciąż jest prawdą:

  • Ośmiu graczy, każdy na własnej planszy, sklep z pięcioma polami, dwa złota za odświeżenie, cztery złota za doświadczenie.
  • Trzy kopie jednostki dają dwie gwiazdki, dziewięć daje trzy.
  • Ekonomia i progi odsetek, jedno złoto za każde dziesięć, z limitem pięciu: odruch trzymania pięćdziesięciu złota wciąż się opłaca, a szczegóły są w naszym artykule o ekonomii i odsetkach.
  • Komponenty przedmiotów łączone parami, karuzela, która je rozdaje, ustawienie na dwudziestu ośmiu polach i lustrzane odbicie walki.
  • Rytm partii: etapy, rundy, rundy z potworami, kolejność wchodzenia do karuzeli.

Innymi słowy, pamięć rąk jest nietknięta. Brakuje czytania, nie techniki, i dlatego poradnik dla początkujących nie jest pisany dla ciebie: nasz artykuł o pierwszych krokach w TFT tłumaczy ekonomię i odsetki komuś, kto nigdy ich nie widział, a ty już je znasz.

Ranking: wyzerowany, ale nie twój poziom

Ranga, którą miałeś, odchodząc, już nie istnieje, i to nie przerwa ją skasowała. Każdy nowy set zeruje rangi wszystkim i każe znowu rozegrać gry kwalifikacyjne, a do tego częściowy reset przychodzi z aktualizacją w połowie setu. Rok nieobecności to więc kilka resetów przebytych bez grania, dokładnie tak, jakbyś grał: startujesz z tego samego punktu co inni na otwarciu bieżącego setu, na EUNE czy w każdym innym regionie. Cała drabinka, rangi, dywizje i punkty ligi, jest w naszym artykule o rangach w TFT.

  • Gry kwalifikacyjne mają cię umiejscowić, nie ukarać: sadzają cię niżej niż stara ranga, a gracz, który zna ekonomię, szybko wraca na swoje.
  • Top 4 liczy się jak wygrana. Jeśli odszedłeś, zanim punkty zaczęły nagradzać górną połowę stołu, ta zasada zmienia sposób grania pierwszych partii: pewne czwarte miejsce jest warte więcej niż ryzykowne pierwsze.
  • Ze starej rangi nic nie ginie po stronie konta: nagrody za koniec setu już zdobyte pozostają zdobyte.
  • Nie wchodź do rankingu pierwszego dnia. Dwie, trzy gry normalne na przeczytanie setu kosztują godzinę i oszczędzają sezonu otwartego pięcioma ósmymi miejscami.

W jakiej kolejności nadrabiać

Klasyczny błąd to otworzyć stronę z kompozycjami i wykuć trzy na pamięć. Zdezaktualizują się przy następnym patchu, a przede wszystkim nie naprawiają tego, czego brakuje, czyli czytania setu. Kolejność, która działa:

  1. 1Jedna gra normalna bez celu. Bez planu, bez otwartej strony obok: patrzysz na panel cech, najeżdżasz na jednostki, notujesz mechanikę setu, kiedy się pojawia. Przegranie tej gry nic nie kosztuje.
  2. 2Przeczytać set w pięciu przejściach. Cechy po progach, jednostki po koszcie, oczywiste jednostki niosące drużynę, mechanika setu, a potem przedmioty, które wciąż wracają. To metoda z naszego artykułu o ogarnianiu setu bez list, napisanego dokładnie po to.
  3. 3Zrozumieć augmenty rodzinami, a nie po nazwach. Ekonomia, walka, cechy, użytkowe: rozpoznanie rodziny w sekundę wystarcza na pierwsze gry.
  4. 4Grać krótkie partie seriami. Hyper Roll ściska grę do około piętnastu minut, z większą liczbą sklepów na godzinę niż w grze normalnej: to najlepszy format, żeby zobaczyć dużo setu w krótkim czasie, opisany w naszym artykule o Hyper Rollu.
  5. 5Ranking dopiero potem, kiedy panel cech czyta się bez wysiłku.

Powrót na Macu: co zmienił patch 18.1

To część, o którą wracający gracze rozbijają się najmocniej, bo klient Riot na Maca, który mieli zainstalowany, już się nie uruchamia. Od patcha 18.1, tego, który otwiera Set 18, przenosząc TFT na Unreal Engine, macOS nie jest już obsługiwany: ani wsparcia, ani poprawek. Riot przedstawia to wycofanie jako tymczasowe i mówi, że pracuje nad obsługą systemu w przyszłej aktualizacji, bez podania daty, a ten sam patch odciął starsze urządzenia z Androidem i iOS o najmniejszej pamięci. Żadne konto nie zostało przy tym zresetowane ani usunięte, co jest spójne ze wszystkim powyżej: twoje postępy nigdy nie siedziały w aplikacji. Pełny kontekst jest w naszym artykule o wycofaniu wsparcia dla macOS.

Android za to nadal jest obsługiwany i to on pozwala grać dalej na Macu z Apple Silicon: klient Androida działa wewnątrz OSFT Launcher, na klawiaturze i na pełnym ekranie, z tym samym kontem Riot i tą samą rangą co wszędzie indziej. Jeśli stary klient na Maca wciąż leży na dysku, usuń go, nie ma tam już nic do roboty. Kroki, od instalacji do pierwszej gry, są w naszym artykule o instalacji TFT na Macu.

Powrót w pięciu linijkach

  • Konto zachowało wszystko: kolekcję, nagrody, zakupy, znajomych. Loguj się na to samo konto Riot, nigdy na nowe.
  • Zmieniły się trzy rzeczy: set (do przeczytania, nie do wkucia), augmenty (jedna mechanika do zrozumienia), tryby (dwie kolejki więcej).
  • Podstawowe zasady się nie ruszyły: ekonomia, łączenie kopii, przedmioty, karuzela, ustawienie. Technika jest nietknięta.
  • Ranga startuje od zera co set dla wszystkich, a gry kwalifikacyjne umiejscawiają, nie karzą.
  • Na Macu klient Riot nie uruchamia się od 18.1, a gra toczy się dalej przez Androida, na tym samym koncie.

Czy po długiej przerwie traci się postępy w TFT?

Nie. Postępy żyją na koncie Riot, nie w aplikacji ani na komputerze: kolekcja Małych Legend, aren, boomów i emotek, zdobyte już nagrody za koniec setu, zakupy, lista znajomych, wszystko wraca przy pierwszym logowaniu. Roczna przerwa nie uruchamia żadnego osobnego resetu. Jedyne ryzyko to zalogować się na inne konto, na przykład konto Google nigdy niepowiązane z pierwotnym kontem Riot, co tworzy nowe, puste konto: trzeba się wtedy wylogować i wrócić do pierwotnych danych logowania.

Czy ranga resetuje się po powrocie do TFT?

Tak, ale nie przez przerwę. Każdy nowy set zeruje rangę wszystkich graczy i każe znowu rozegrać gry kwalifikacyjne, a częściowy reset przychodzi z aktualizacją w połowie setu. Gracz nieobecny rok przebył kilka resetów bez grania, dokładnie tak, jak pozostali przebyli je, grając: po powrocie wszyscy startują z tego samego punktu w bieżącym secie. Nagrody za koniec setu już zdobyte zostają na koncie.

Co zmieniło się w TFT przez rok?

Trzy rzeczy o nierównej wadze. Najpierw set: nowe jednostki, nowe cechy, mechanika właściwa dla sezonu, częściowo odświeżana w połowie setu, co czyni ekran startowy nierozpoznawalnym, ale czyta się to w kilku grach. Potem augmenty, które przyszły z Setem 6: na trzech stałych etapach jeden bonus do wyboru z trzech, ustawiający całą grę. Na końcu tryby: Hyper Roll, krótka gra ze stałym złotem, i Double Up w parach, plus tryby rotacyjne. Patch 18.1, otwierający Set 18, dodatkowo przeniósł grę na Unreal Engine.

Od czego zacząć TFT po długiej nieobecności?

Od czytania setu, nie od listy kompozycji. Jedna gra normalna bez celu, żeby popatrzeć na panel cech i mechanikę setu, potem cechy po progach i jednostki po koszcie, potem augmenty rozumiane rodzinami (ekonomia, walka, cechy, użytkowe), a nie po nazwach. Gry w Hyper Roll pozwalają następnie zobaczyć wiele sklepów w krótkim czasie. Ranking przychodzi na końcu, kiedy panel cech czyta się bez wysiłku. Podstawowe zasady, ekonomia, łączenie kopii, przedmioty, karuzela, ustawienie, nie zmieniły się: technika jest nietknięta.

Czy po powrocie trzeba znowu grać gry kwalifikacyjne?

Tak, jak wszyscy przy każdym nowym secie. Gry kwalifikacyjne mają umiejscowić gracza, nie go ukarać: sadzają go niżej niż stara ranga, a gracz, który już opanował ekonomię i ustawienie, wraca na swoje znacznie szybciej niż początkujący. Ponieważ punkty ligi nagradzają top 4, a nie tylko pierwsze miejsce, pewne czwarte miejsce jest w tych pierwszych grach warte więcej niż ryzykowne pierwsze.

Czy TFT nadal działa na Macu, kiedy wraca się po przerwie?

Nie przez klienta Riot na Maca. Patch 18.1, który otwiera Set 18 i przenosi TFT na Unreal Engine, wycofał obsługę macOS: ani wsparcia, ani poprawek. Riot przedstawia to wycofanie jako tymczasowe i mówi, że pracuje nad obsługą systemu w przyszłej aktualizacji, bez podanej daty, a ten sam patch odciął starsze urządzenia z Androidem i iOS o najmniejszej pamięci. Żadne konto nie zostało zresetowane ani usunięte. Android jest nadal obsługiwany i to przez klienta Androida gra się dziś na Macu z Apple Silicon, z tym samym kontem Riot i tą samą rangą.