Little Legends w TFT: co zostaje na koncie, gdy grasz na Macu
Zaktualizowano · Zespół OS FIGHT TACTICS
Przesiadka z telefonu na Maca zaczyna się zwykle od jednego pytania: czy moje Little Legends nadal tam będą? Będą, bo kolekcja w TFT należy do konta Riot, a nie do sprzętu, który wyświetla grę. Teraz ma to znaczenie większe niż zwykle: od patcha 18.1 macOS nie jest już wspierany w Teamfight Tactics i część graczy z EUNE uznała, że razem z klientem przepadły też kosmetyki. Nie przepadły. Poniżej: czym właściwie są kosmetyki w TFT, skąd się biorą i co się z nimi dzieje, gdy grasz na Macu z Apple Silicon.
Czym właściwie jest Little Legend
To twój awatar na planszy: mały stwór, który krąży między jednostkami, obrywa po każdej przegranej rundzie i nosi twój pasek życia. Nie walczy, nie zmienia żadnej statystyki, nie wpływa na wynik. Riot zbiera dziś te awatary pod wspólną nazwą taktyków: Little Legends to rodzina najstarsza, obok innych awatarów dodawanych w kolejnych setach. Wszystkie pełnią tę samą rolę i siedzą w tej samej kolekcji.
Cztery rodzaje kosmetyków w TFT
- Little Legends i pozostali taktycy: twój awatar na planszy, ten, którego widzi siedmiu przeciwników.
- Areny: wygląd planszy i tła, wyłącznie wizualny.
- Boomy: animacja, która odpala się, gdy twoje jednostki wykańczają jednostki naprzeciwko.
- Emotki: obrazki wysyłane w trakcie partii.
Żaden z nich nie rusza balansu. Są widoczne, nie funkcjonalne. Gracz z pełną kolekcją i gracz, który nie wydał ani złotówki, mają w rankedzie dokładnie te same narzędzia. Właśnie dlatego Riot może je sprzedawać, nie psując rywalizacji.
Skąd się biorą Little Legends i po co im poziomy
Little Legends zdobywa się przede wszystkim z jajek kupowanych w sklepie w grze oraz z nagród przepustki, a do tego dochodzą wydarzenia. Każdy gatunek występuje w trzech poziomach: powtórki tego samego stworka podnoszą jego poziom, co zmienia rozmiar i wygląd. Trzeci poziom również nie daje żadnej przewagi w walce. Widać go, ale się nim nie gra.
Od patcha 18.1 macOS nie jest wspierany, a kolekcja stoi nietknięta
To kontekst, który każdy gracz na Macu powinien mieć z tyłu głowy. Patch 18.1, otwierający Set 18, przenosi Teamfight Tactics z własnego silnika Riotu na Unreal Engine, a razem z tą migracją znika wsparcie dla macOS: ani pomocy technicznej, ani poprawek. Riot nazywa to wycofanie tymczasowym i deklaruje pracę nad obsługą systemu w przyszłej aktualizacji, bez podania daty. Ten sam patch odcina też najstarsze urządzenia z Androidem i iOS, te z najmniejszą ilością pamięci. Po stronie serwerów nie zmieniło się jednak nic: żadne konto nie zostało zresetowane ani usunięte, a z niczyjej kolekcji nie zniknęła ani jedna arena czy boom. Co zmieniło się naprawdę, opisujemy w tekście o wycofaniu macOS w patchu 18.1.
Co przenosi się między platformami
- Taktycy, areny, boomy i emotki: cała kolekcja, dostępna od pierwszego logowania.
- Ranga i LP, wspólne w obrębie regionu: jedna kolejka rankingowa niezależnie od sprzętu.
- Postęp przepustki i zakupy, przypisane do konta, nie do maszyny.
- Lista znajomych i historia rozegranych partii.
Sprzęt jest tylko oknem. Android nadal ma pełne wsparcie Riotu i to właśnie ta wersja pozwala dedykowanemu launcherowi uruchomić TFT na Macu z Apple Silicon: logujesz się swoim zwykłym kontem, a kolekcja jest na miejscu. Jak działa ta synchronizacja, opisujemy w poradniku o koncie Riot i progresji między platformami.
Jedyne realne ryzyko: zły przycisk logowania
Jeśli po pierwszym uruchomieniu na Macu kolekcja wygląda na pustą, to prawie nigdy nie jest błąd synchronizacji. To drugie konto. Wielu graczy mobilnych zakładało konto przez przycisk „Zaloguj się przez Google”, Apple albo Facebooka, a na nowym sprzęcie trzeba użyć dokładnie tego samego. Wybór innego nie odnajduje starego konta, tylko tworzy nowe i puste, ze startową Little Legend i bez historii. Wyloguj się, spróbuj ponownie z właściwym dostawcą i wszystko wraca. Krok po kroku pokazuje to nasz poradnik instalacji na Macu.
Kolekcję ogląda się lepiej na pełnym ekranie
Jest bardzo przyziemny powód, by przeglądać kolekcję na Macu, a nie na telefonie: rozmiar. Menu taktyków, podglądy aren i animacje boomów są rysowane z detalami, które giną na sześciocalowym ekranie. Na launcherze, który uruchamia wersję androidową natywnie na Apple Silicon i oddaje renderowanie GPU, wszystko wypełnia ekran i obsługuje się je klawiaturą, bez przycięć, w jakie zwykły emulator wpędza menu. Resztę różnic rozkładamy w porównaniu trzech platform.
Najczęstsze pytania
Czy Little Legends dają przewagę w grze?
Żadnej. To kosmetyki: twój awatar, jego poziom, arena, boomy i emotki nie wpływają na statystyki, obrażenia ani na to, co pojawia się w sklepie. Gracz, który nigdy nie kupił żadnej Little Legend, ma w rankedzie dokładnie te same narzędzia.
Czy straciłem Little Legends wraz z wycofaniem macOS?
Nie. Od patcha 18.1 macOS nie jest już wspierany w TFT, ale wycofanie dotyczy wyłącznie klienta gry: żadne konto nie zostaje zresetowane ani usunięte, a cała kolekcja pozostaje przypisana do konta Riot. Riot opisuje to wycofanie jako tymczasowe i deklaruje pracę nad przywróceniem systemu w przyszłej aktualizacji, bez podania daty.
Czy moja kolekcja jest ta sama na Macu, PC i telefonie?
Tak. Taktycy, areny, boomy, emotki i postęp przepustki są przypisane do konta Riot, a nie do urządzenia. Pojawiają się od pierwszego logowania na nowej platformie i aktualizują się na bieżąco.
Jak zdobywa się nowe Little Legends?
Przede wszystkim z jajek kupowanych w sklepie w grze, z nagród przepustki i podczas wydarzeń. Powtórki tej samej Little Legend podnoszą jej poziom, co zmienia wygląd i rozmiar, nie zmieniając niczego w samej rozgrywce.
Gdzie przechowywane są moje zakupy kosmetyczne?
Na koncie Riot, nigdy na sprzęcie. Przedmiot zdobyty z telefonu jest dostępny na każdej innej platformie, na której się zalogujesz, i zostaje w kolekcji nawet wtedy, gdy nigdy więcej nie zagrasz z urządzenia, na którym go zdobyłeś.
Czy ranga i przepustka też się przenoszą?
Tak. W obrębie regionu istnieje tylko jedna kolejka rankingowa, wspólna dla wszystkich platform, a postęp przepustki jest jeden. Zmiana sprzętu nie zeruje żadnego licznika.