RozgrywkaScoutingStrategiaMac9 min

Scouting w TFT: jak czytać plansze przeciwników

Zaktualizowano · Zespół OS FIGHT TACTICS

W Teamfight Tactics każdy patrzy na własną planszę i prawie nikt nie patrzy na cudzą. A to właśnie tam leży połowa informacji z partii: co buduje pozostałych siedmiu graczy, z kim zagrasz w następnej rundzie i które jednostki zostały już zabrane. Scouting to dokładnie ten ruch, opuszczenie własnej planszy w fazie przygotowania, żeby przeczytać te po drugiej stronie. Nie kosztuje ani złota, ani komponentów, ani przewinięcia sklepu: tylko uwagi i kilku dobrze umieszczonych sekund. Ten poradnik mówi, kiedy iść, co oglądać i w jakiej kolejności, czego scouting nie pokazuje i dlaczego rozmiar ekranu decyduje, jak często naprawdę to robisz.

Scouting to patrzenie gdzie indziej, póki jeszcze jest czas

Runda Teamfight Tactics ma dwa takty: fazę przygotowania, w której kupujesz, ustawiasz i decydujesz, oraz walkę, która po starcie rozgrywa się sama. Scouting należy w całości do pierwszego taktu. W trakcie przygotowania interfejs pozwala przechodzić od gracza do gracza i wyświetlać jego planszę: jednostki, poziom gwiazdek, założone przedmioty i aktywne cechy. Nic tu nie jest ukryte, informację trzeba po prostu pójść wziąć.

Za scouting nie płaci się złotem, płaci się uwagą. Sekundy spędzone na cudzej planszy to sekundy niespędzone na własnej, a zegar w tym czasie nie staje. Dlatego dobry scouting nie jest długim scoutingiem: jest scoutingiem, który trafia w odpowiedni moment i z góry wie, po co przyszedł.

Kiedy iść: trzy dobre okna i jeden zły moment

  • Rundy z potworami. Nikt nie czeka po drugiej stronie, walka nie zależy od ustawienia co do heksa, a przygotowanie trwa tyle samo co zwykle. To najwygodniejsze okno w całej partii.
  • Początek każdego przygotowania, po podjęciu decyzji o złocie. Zakup, przewinięcie i awans poziomu załatwia się najpierw, w kilka sekund; reszta czasu idzie na patrzenie na zewnątrz, a potem na ustawianie.
  • Tuż przed pojedynkiem z konkretnym graczem. Interfejs pokazuje przeciwnika na następną rundę i to jedyna plansza, którą trzeba przeczytać przed walką, bo tylko na nią twoje ustawienie może odpowiedzieć.
  • Nigdy w ostatnich sekundach. Powrót na własną planszę na trzy sekundy przed końcem to jednostka na złym heksie albo zapomniany zakup. Scouting robi się wcześnie w fazie przygotowania, nigdy na jej końcu.

Zasada mieści się w jednym zdaniu: scoutujemy, dopóki następną rundę da się jeszcze zmienić. Informacja, która przychodzi po ustawieniu, nie służy niczemu poza żalem. A jeśli wybór jest między scoutingiem a dokończeniem własnego przygotowania, dokończ przygotowanie: runda przegrana przez zapomniany zakup kosztuje więcej niż runda zagrana bez zajrzenia na drugą stronę.

Co oglądać i w jakiej kolejności

Otworzyć planszę przeciwnika bez pomysłu, czego się szuka, to stracić dziesięć sekund i wrócić z wrażeniem. Poniższa kolejność idzie od najpilniejszego do najbardziej użytecznego na dłuższą metę i mieści się w dwudziestu sekundach, gdy odruch jest już wyrobiony.

  1. 1Najpierw przeciwnik z następnej rundy. Jego główny carry, po której stronie planszy stoi i czy w składzie są jednostki przeskakujące pierwszą linię. To decyduje o twoim własnym ustawieniu w kolejnych sekundach.
  2. 2Potem przedmioty. Dwa lub trzy ukończone przedmioty na jednej jednostce wskazują carry dużo lepiej niż jej koszt w złocie. Droga, ale pusta jednostka na skądinąd dobrze wyposażonej planszy nie jest zagrożeniem.
  3. 3Poziom i liczba wystawionych jednostek. Kto wystawia dwie jednostki więcej niż ty, włożył złoto w doświadczenie, a nie w sklep: wyprzedza cię na planszy i często zostaje w tyle z rezerwą złota.
  4. 4Aktywne cechy. Mówią, w którą stronę poszedł, a więc jakich jednostek będzie szukał w kolejnych rundach, a więc czego może zabraknąć w twoim sklepie.
  5. 5Punkty życia wszystkich. Nie zmieniają twojego ustawienia, ale mówią, czy partia toczy się jeszcze na dystans, czy trzeba wygrać rundę, która właśnie nadchodzi.

Jeden punkt warto powtórzyć, bo kosztuje rundy wszystkich: podczas walki plansza przeciwnika przykleja się do twojej odwrócona, więc to, co stoi po jego lewej, ląduje po twojej prawej. Wszystko, co odczytasz naprzeciwko, trzeba odbić w lustrze, zanim zastosujesz to u siebie. Linie, rogi i wabik opisuje nasz artykuł o pozycjonowaniu w TFT.

Scouting całej lobby: kto co gra

Scouting następnego przeciwnika służy bieżącej rundzie. Scouting całej lobby służy całej partii. Jednostki, które proponuje sklep, pochodzą ze wspólnej dla wszystkich graczy puli: każda kopia stojąca na cudzej planszy to kopia, której twój sklep ci nie zaproponuje. Dwóch graczy celujących w ten sam skład kontestuje go nawzajem, a kończy go ten, kto ma więcej złota i wyższy poziom.

  • Nikt inny nie gra twojej linii: pula jest twoja, możesz spokojnie awansować i kupować w rytmie odsetek.
  • Gra ją tylko jeden gracz: trzeba szybko zdecydować, albo wejść w to na całość i go wyprzedzić, albo skręcić, póki skręcanie jest jeszcze tanie.
  • Grają ją trzy osoby: nikt nie kończy go porządnie i to najlepszy moment, żeby wziąć kierunek, który wszyscy porzucili.

Ten rachunek robi się w połowie partii, nie na końcu: im dłużej czekasz, tym drożej wychodzi zmiana kursu w złocie i w już założonych przedmiotach. Jak uczyć się kierunków, które daje set, zamiast recytować listę składów, opisuje nasz artykuł o składach z Setu 18.

Czego scouting nie pokaże

Plansza przeciwnika to stan, nie zamiar. Pokazuje to, co stoi w sekundzie, w której na nią patrzysz, i nic więcej.

  • Nie mówi, co kupi w następnej rundzie ani na jaki poziom celuje.
  • Nie mówi, czy trzyma rezerwę złota, czy właśnie wszystko wydał.
  • Nie gwarantuje, że ustawienie, które widzisz, będzie tym z walki: on też może cię scoutować i ruszyć się po tobie.

Stąd jedyna dyscyplina, która naprawdę się liczy: scoutuje się po to, żeby coś zdecydować. Jeśli informacja nie zmienia ani zakupu, ani ustawienia, ani kierunku, nie zasłużyła na sekundy, które kosztowała.

Dlaczego scouting to przede wszystkim sprawa ekranu

Na telefonie pójście na cudzą planszę oznacza opuszczenie własnej. Sześć cali nie pokaże dwóch plansz naraz: otwierasz tę naprzeciwko, czytasz, zamykasz i wracasz raczej ze wspomnieniem niż z odczytem. Kciuk zasłania część tego, na co patrzysz, a podróż w tę i z powrotem płaci się czasem przygotowania. To prawdziwy powód, dla którego wielu graczy mobilnych prawie nie scoutuje: to nie brak dyscypliny, to format.

Na Macu plansza, ławka, sklep i lista graczy pozostają czytelne naraz. Przejście od jednego przeciwnika do drugiego to ruch kursorem, który nie traci zegara z oczu, a powrót do siebie jest natychmiastowy. Klawiatura kończy robotę, uwalniając rękę: zakup, przewinięcie i awans poziomu wychodzą klawiszami, gdy tylko otwiera się przygotowanie, a cały pozostały czas idzie na scouting, a potem na ustawianie. Domyślne klawisze i edytor skrótów opisuje nasz poradnik sterowania klawiaturą na Macu, a kolejność wydawania złota nasz artykuł o ekonomii i odsetkach.

Scouting na Macu po patchu 18.1

Jedno trzeba powiedzieć wprost graczom na Macu: od patcha 18.1, tego, który otwiera Set 18, przenosząc Teamfight Tactics z własnego silnika Riot na Unreal Engine, macOS nie jest już przez grę wspierany. Ani wsparcia, ani poprawek. Riot przedstawia to wycofanie jako tymczasowe i mówi, że pracuje nad obsługą systemu w przyszłej aktualizacji, bez podanej daty. Ten sam patch odcina też najstarsze urządzenia Android i iOS, te z najmniejszą ilością pamięci. Żadne konto nie zostaje przy tym zresetowane: postęp, ranga i zakupy zostają przypisane do konta Riot, więc twój ranking na EUNE jest bezpieczny. Android pozostaje w pełni wspierany i to właśnie tego oficjalnego klienta OSFT Launcher uruchamia na Macu z Apple Silicon, na pełnym ekranie i z klawiaturą. Szczegóły wycofania są w naszym artykule o wycofaniu macOS w patchu 18.1, a pierwsze kroki w naszym poradniku instalacji TFT na Macu.

W skrócie: scoutuj wcześnie w przygotowaniu, zacznij od wyznaczonego przeciwnika, przeczytaj jego carry i przedmioty, odbij to w lustrze, a raz na partię rozszerz spojrzenie na całą lobby, żeby wiedzieć, co jest kontestowane. Nic z tego nie kosztuje ani jednej monety, a to najbardziej widoczna różnica między graczem, który znosi swoje rundy, a graczem, który je przygotowuje.

Czym jest scouting w TFT?

Scouting polega na opuszczeniu własnej planszy w fazie przygotowania, żeby obejrzeć plansze innych graczy: ich jednostki, poziom gwiazdek, założone przedmioty i aktywne cechy. W Teamfight Tactics nic nie jest ukryte, informacja jest po prostu schowana za ruchem, którego większość graczy nigdy nie wykonuje. Scouting nie kosztuje złota ani przedmiotów, tylko te kilka sekund przygotowania, które mu poświęcisz.

Kiedy scoutować w trakcie partii?

Wygodne są trzy okna: rundy z potworami, gdzie nikt nie czeka po drugiej stronie; początek każdego przygotowania, po załatwieniu zakupów i awansu poziomu; oraz przygotowanie przed wyznaczonym przeciwnikiem, którego plansza decyduje o twoim ustawieniu. Zły moment to ostatnie sekundy, bo późny powrót oznacza jednostkę na złym heksie albo zapomniany zakup.

Na co patrzeć najpierw na planszy przeciwnika?

Na jego głównego carry i stronę planszy, po której stoi, a potem na przedmioty założone na tę jednostkę, bo wskazują carry lepiej niż koszt w złocie. Dalej idą jego poziom i liczba jednostek, aktywne cechy, a na końcu punkty życia całej lobby. Uwaga na lustro: podczas walki plansza przeciwnika jest odwrócona, więc to, co stoi po jego lewej, ląduje po twojej prawej.

Jak poznać, że mój skład jest kontestowany w TFT?

Trzeba raz, mniej więcej w połowie partii, przejrzeć całą lobby, a nie tylko następnego przeciwnika. Jednostki pochodzą ze wspólnej dla wszystkich puli, więc każda kopia stojąca na cudzej planszy to kopia, której twój sklep ci nie zaproponuje. Jeśli twoją linię gra jeden gracz, zdecyduj szybko między wejściem na całość a zmianą kursu; jeśli grają ją trzy osoby, nikt jej nie kończy i lepiej poszukać czegoś innego.

Czy scouting na telefonie jest trudniejszy niż na dużym ekranie?

Tak, i jest to bardziej kwestia formatu niż dyscypliny. Na sześciu calach obejrzenie cudzej planszy wymaga opuszczenia własnej: otwierasz, czytasz, zamykasz i wracasz ze wspomnieniem. Na dużym ekranie plansza, ławka, sklep i lista graczy zostają czytelne naraz, zmiana przeciwnika to ruch kursorem, który trzyma zegar w polu widzenia, a powrót jest natychmiastowy.

Czy da się jeszcze scoutować na Macu, skoro macOS nie jest wspierany?

Tak. Od patcha 18.1, który otworzył Set 18 i przeniósł grę na Unreal Engine, Riot wycofał obsługę macOS: ani wsparcia, ani poprawek. Wycofanie przedstawiane jest jako tymczasowe, Riot mówi, że pracuje nad obsługą systemu w przyszłej aktualizacji bez podanej daty, i żadne konto nie zostaje zresetowane, więc postęp i ranga na EUNE zostają przy koncie Riot. Android pozostaje w pełni wspierany i to tego oficjalnego klienta OSFT Launcher uruchamia na Macu z Apple Silicon: plansza przeciwnika i zegar czytelne naraz, zmiana gracza kursorem, zakupy z klawiatury.