SubskrypcjaWsparcieKontomacOS8 min

Rezygnacja z subskrypcji OSFT Launcher krok po kroku

Zaktualizowano · Zespół OS FIGHT TACTICS

Sprawdzanie, jak zrezygnować, jeszcze zanim się zapłaci, to nie jest zły znak. Tak robi każdy rozsądny człowiek przed subskrypcją miesięczną i zasługuje to na pełną odpowiedź, a nie na jedno zdanie schowane w regulaminie. OS FIGHT TACTICS to launcher dla macOS, który uruchamia androidową wersję TFT w prawdziwym wirtualnym urządzeniu z Androidem, na Macach z Apple Silicon. To właśnie ten dodatkowy poziom sprawia, że pytanie jest mniej oczywiste niż zwykle: rezygnacja dotyczy subskrypcji launchera, a nie gry, i tym bardziej nie konta, na którym grasz. Ta strona opisuje po kolei, co robi każdy przycisk, i niczego przy okazji nie sprzedaje. Jeśli nic nie jest jeszcze zainstalowane, nasz poradnik instalacji jest punktem wyjścia.

Gdzie anuluje się subskrypcję OSFT Launcher

Wszystko dzieje się na twojej stronie konta w serwisie. Sam launcher nie ma przycisku rezygnacji: plakietka z liczbą pozostałych dni na górze okna oraz przycisk zarządzania w ustawieniach otwierają tę samą stronę konta, w języku launchera. To celowe. Stan subskrypcji żyje po stronie serwera, a aplikacja tylko go odczytuje przy starcie. Umieszczenie przycisku w aplikacji oznaczałoby, że rezygnacja zależy od włączonego Maca stojącego przed tobą.

  1. 1Otwórz stronę konta w serwisie albo skorzystaj z plakietki subskrypcji w launcherze, która prowadzi prosto tam.
  2. 2Zaloguj się kluczem licencyjnym albo adresem e-mail użytym przy płatności. W tym drugim przypadku dostaniesz mailem link logowania, ważny tylko przez kwadrans.
  3. 3Karta subskrypcji pokazuje wtedy status, datę następnego odnowienia, liczbę aktywnych Maców i twój klucz licencyjny, domyślnie rozmyty.
  4. 4Przycisk rezygnacji zajmuje całą szerokość na dole tej karty. Wystarczy jedno kliknięcie: bez ankiety wyjściowej, bez oferty ostatniej szansy, bez narzuconego czasu do namysłu.

Między kliknięciem a końcem opłaconego okresu

Rezygnacja niczego nie przerywa w danej chwili. Planuje koniec subskrypcji na termin bieżącego okresu rozliczeniowego, a dostęp zostaje w całości do tego dnia: grasz dalej, dostajesz aktualizacje launchera i możesz pisać do wsparcia dokładnie jak wcześniej. Po kliknięciu nie ma już żadnego pobrania środków i nie tracisz dni, za które zapłaciłeś. To normalne zachowanie subskrypcji bez zobowiązania, ale warto to napisać wprost, bo mnóstwo osób odkłada rezygnację wyłącznie ze strachu przed utratą reszty miesiąca.

  • Na stronie konta wiersz z najbliższym odnowieniem zmienia się w datę zakończenia, z dokładnym dniem.
  • Pod kartą pojawia się notka: anulowanie jest zaplanowane, dostęp pozostaje aktywny do tej daty, a wznowienie jest możliwe aż do niej.
  • W launcherze wiersz stanu w ustawieniach mówi, że subskrypcja jest aktywna i kończy się z końcem okresu, a górna plakietka dalej odlicza dni.
  • Gdy nadejdzie ta data, launcher przy kolejnym starcie zatrzyma się na ekranie subskrypcji. Bez sieci opiera się na podpisanym uprawnieniu ważnym 72 godziny, więc przełączenie może nastąpić przy pierwszym połączeniu, a nie co do minuty.

Wznowienie zamiast wstrzymania: co naprawdę istnieje

Warto powiedzieć to wprost, bo pytanie wraca regularnie: wstrzymania subskrypcji nie ma. Produkt oferuje dwa ruchy, rezygnację i wznowienie, a wymyślanie funkcji, której nie ma, byłoby najprostszą drogą do rozczarowania kogoś, kto na nią liczył. Dopóki opłacony okres trwa, przycisk na stronie konta po prostu zmienia napis i proponuje wznowienie: jedno kliknięcie cofa anulowanie, data znowu staje się odnowieniem i nic po drodze nie przepadło. Po upływie terminu ten przycisk nie ma już czego wznawiać. Powrót oznacza wtedy nową subskrypcję, i dokładnie tak robią ci, którzy robią sobie przerwę między setami.

Powrót później na ten sam adres e-mail

Nowa subskrypcja wykupiona na ten sam adres startuje czysto, bez żadnej dodatkowej procedury i bez zgłaszania się do kogokolwiek. Na ten adres przychodzi nowy klucz licencyjny i to jego trzeba wkleić w launcherze: stary jest już bezwartościowy, bo subskrypcja, do której należał, się skończyła. Logowanie adresem e-mail samo odnajduje nową subskrypcję, więc nie ma czego zapamiętywać. Szczegół przydatny dla tych, którzy w międzyczasie zmienili sprzęt: licznik aktywnych Maców startuje od zera przy nowej subskrypcji, więc nie trzeba zwalniać starego Maca przed aktywacją kolejnego.

Rezygnacja nie ma żadnego wpływu na konto Riot

To budzi największy niepokój i akurat tutaj nie ma się czego bać. Launcher jest pojemnikiem: dostarcza urządzenie z Androidem na twoim Macu, klawiaturę, pełny ekran i renderowanie. Nie trzyma niczego z twojej gry. Ranga, LP, poziom przepustki, kolekcja i wszystko, co kupiłeś, żyją na serwerach Riot, przypięte do konta Riot, i zostają tam niezależnie od tego, czy masz subskrypcję, czy z niej zrezygnowałeś, czy wróciłeś na peceta. Rezygnacja z OSFT nie powoduje żadnego wylogowania, żadnego kasowania i żadnej utraty postępu po stronie gry. To, co konto Riot niesie między platformami opisujemy osobno, i działa to również w drugą stronę: powrót do subskrypcji oddaje ci konto dokładnie tam, gdzie je zostawiłeś.

  • Konto Riot niesie postęp: rangę, kolekcję, zakupy, historię gier. Nie należy do launchera i nie zależy od żadnej naszej subskrypcji.
  • Konto Google obsługuje Sklep Play wewnątrz urządzenia z Androidem: instaluje grę i dostarcza jej łatki. Zostaje zalogowane na tym urządzeniu, dopóki sam go nie usuniesz.
  • Klucz licencyjny odblokowuje wyłącznie launcher, na jednym aktywnym Macu naraz. To jedyna z trzech tożsamości, której dotyczy rezygnacja.

Co zostaje na Macu po rezygnacji

Nic nie jest kasowane automatycznie, ani przy kliknięciu, ani w dniu zakończenia. Aplikacja zostaje w folderze Programy, a wszystko, co pobrała, zostaje w jej folderze danych: silnik, urządzenie z Androidem wraz z sesją Google i zainstalowanymi w nim grami, twoje mapowanie klawiszy i ustawienia. To kilka gigabajtów i jest to zamierzone: ktoś, kto wróci po trzech miesiącach, nie powinien pobierać silnika od nowa ani odbudowywać urządzenia. Cena tego rozwiązania jest prosta do wyrażenia: dopóki nie ma aktywnego klucza, launcher zatrzymuje się na ekranie subskrypcji, a urządzenie z Androidem nie startuje. Pliki są na miejscu, tylko śpią.

Czyste odinstalowanie, żeby odzyskać miejsce

Jeśli nie planujesz wracać, launcher potrafi odinstalować się sam, co oszczędza szukania ukrytych folderów ręcznie. Otwórz jego ustawienia, zjedź do karty odinstalowania i uruchom operację. Usuwa aplikację, silnik, urządzenie z Androidem razem z sesją Google w środku, gry, które tam były zainstalowane, oraz mapowanie klawiszy, a potem przenosi aplikację do kosza i się zamyka. Jest to nieodwracalne, a ekran potwierdzenia mówi to wprost przed kliknięciem. Twojego klucza licencyjnego to nie dotyczy: pozostaje ważny po stronie serwera tak długo, jak ważna jest subskrypcja, i wystarczy wpisać go ponownie, jeśli kiedyś zainstalujesz launcher jeszcze raz.

Trzy przypadki graniczne, powiedziane uczciwie

  • Zmiana Maca nie jest powodem do rezygnacji. Licencja obejmuje jednego aktywnego Maca naraz, a strona konta ma przycisk zwalniający poprzednią maszynę. Launcher zresztą mówi to wyraźnie, gdy klucz jest już aktywny gdzie indziej, zamiast po cichu odmawiać.
  • Zwroty: regulamin przypomina europejski czternastodniowy termin odstąpienia i zaznacza, że prosząc o natychmiastowy dostęp, czyli odbierając klucz zaraz po płatności, zgadzasz się na natychmiastowe wykonanie usługi. Wniosek o zwrot kieruje się do wsparcia, które rozpatruje zgłoszenia w dobrej wierze indywidualnie. Nie obiecujemy terminu, którego nie moglibyśmy dotrzymać.
  • Licencja dożywotnia: nie ma z czego rezygnować. To jednorazowa płatność bez terminu i bez odnowienia, więc strona konta nie pokazuje dla takiego zakupu ani daty zakończenia, ani przycisku anulowania.

Przycisk płatności to nie przycisk rezygnacji

Ta sama karta prowadzi też do portalu płatności, który obsługuje metodę płatności i faktury. To przydatne drzwi, ale nie są to drzwi wyjściowe: rezygnacja odbywa się na samej stronie konta, własnym przyciskiem, a portal odpowiada tylko za sprawy księgowe. Szerszy kontekst pomaga to wszystko umiejscowić. Od patcha 18.1, tego otwierającego Set 18 i przenoszącego TFT na Unreal Engine, Riot wycofał obsługę macOS: bez wsparcia i bez poprawek. Riot przedstawia to wycofanie jako tymczasowe i mówi, że pracuje nad ponownym wsparciem systemu w przyszłej aktualizacji, bez podanej daty. Android pozostaje wspierany i to tę wersję uruchamia launcher. Poświęciliśmy temu osobny artykuł.

Co zrobić, gdy launcher odrzuca klucz

Odrzucony klucz nie musi oznaczać anulowanej subskrypcji. Launcher rozróżnia kilka przypadków i wypisuje je na ekranie: licencja już aktywna na innym Macu, nieaktywna subskrypcja, źle przepisany klucz, nieosiągalny serwer. Przeczytaj komunikat, zanim wyciągniesz wnioski, bo wskazuje właściwy sposób naprawy, a trzy z tych czterech przypadków rozwiązuje się bez pisania do kogokolwiek. Jeśli launcher nie dochodzi nawet do tego etapu, nasz przewodnik po problemach z uruchamianiem omawia blokady w kolejności, w jakiej się na nie trafia.

Podsumowanie

  • Rezygnacja odbywa się na stronie konta w serwisie, nigdy w launcherze.
  • Dostęp trwa w całości do końca opłaconego okresu, a po kliknięciu nic już nie jest pobierane.
  • Dopóki ten okres trwa, wznowienie to jedno kliknięcie. Wstrzymania nie ma.
  • Konto Riot pozostaje nietknięte: postęp, ranga, kolekcja i zakupy należą do niego.
  • Nic nie jest kasowane na Macu; wbudowane odinstalowanie zajmie się tym, gdy zechcesz odzyskać miejsce.

Jak zrezygnować z subskrypcji OSFT Launcher?

Ze strony konta w serwisie. Zaloguj się kluczem licencyjnym albo adresem e-mail użytym przy płatności, na który przyjdzie link logowania ważny przez kwadrans. Przycisk rezygnacji zajmuje całą szerokość na dole karty subskrypcji i wystarczy jedno kliknięcie, bez ankiety wyjściowej. Sam launcher takiego przycisku nie ma: jego plakietka subskrypcji i przycisk zarządzania otwierają tę samą stronę konta.

Czy tracę dostęp od razu po rezygnacji?

Nie. Rezygnacja planuje koniec subskrypcji na termin bieżącego okresu rozliczeniowego, a dostęp zostaje w całości do tej daty. Grasz dalej i dostajesz aktualizacje launchera, a po kliknięciu nic już nie jest pobierane z konta. Na stronie konta wiersz odnowienia zmienia się w datę zakończenia, a launcher pokazuje, że subskrypcja jest aktywna i kończy się z końcem okresu.

Czy można wstrzymać subskrypcję na kilka miesięcy?

Wstrzymania nie ma: produkt oferuje wyłącznie rezygnację i wznowienie. Dopóki opłacony okres trwa, jedno kliknięcie wznawia subskrypcję i data znowu staje się odnowieniem. Po upływie terminu powrót oznacza wykupienie nowej subskrypcji, jeśli chcesz na ten sam adres e-mail. Na ten adres przychodzi wtedy nowy klucz licencyjny i to jego wkleja się w launcherze.

Czy rezygnacja kasuje mój postęp albo konto Riot?

Nie, bez żadnych zastrzeżeń. Ranga, LP, poziom przepustki, kolekcja i zakupy żyją na serwerach Riot, przypięte do konta Riot, a nie do launchera. Rezygnacja nie powoduje wylogowania, kasowania ani utraty postępu. Konto Google ze Sklepu Play to jeszcze inna tożsamość i zostaje na urządzeniu z Androidem, dopóki sam go nie usuniesz. Dotyczy to wyłącznie klucza licencyjnego launchera.

Co zostaje na moim Macu po zakończeniu subskrypcji?

Wszystko, dokładnie tam, gdzie było. Aplikacja, silnik, urządzenie z Androidem z sesją Google i zainstalowanymi grami, mapowanie klawiszy i ustawienia zostają na dysku, czyli kilka gigabajtów. Nic nie jest kasowane automatycznie, żeby późniejszy powrót nie zaczynał się od zera. Jeśli chcesz odzyskać miejsce, ustawienia launchera zawierają kartę odinstalowania, która usuwa aplikację i jej dane za jednym razem, nieodwracalnie.

Skoro macOS nie jest już wspierany przez TFT, po co jeszcze subskrypcja?

Właśnie po to istnieje ten produkt. Patch 18.1, który otwiera Set 18 i przenosi TFT na Unreal Engine, wycofał obsługę macOS: bez wsparcia i bez poprawek. Riot przedstawia to wycofanie jako tymczasowe i mówi, że pracuje nad ponownym wsparciem systemu w przyszłej aktualizacji, bez podanej daty. Wersja androidowa pozostaje w pełni wspierana i to ją uruchamia launcher na Macu z Apple Silicon. Żadne konto nie zostało zresetowane: postęp, ranga i zakupy nadal są przypięte do konta Riot.